***
oczekiwanie, noce przerywane godzinami czuwania, naznaczone wewnętrznym pytaniem: czy to już? w gabinecie u doktora G, usłyszałam o 2 cm rozwarcia i braku szyjki. prawie dotykam główki. zapis ktg ma pokazać, czy Fi dziś już zechce się z nami zobaczyć. wychodzę i opowiadam małżowi, który nieco blednie.. zarazem uśmiechając się. wracam. ktg nie pokazuje skurczów.
zatem czekamy. postanawiam nie skarżyć się.
cierpliwości się nie nauczyłam.
Podobne posty:
- kaczmorowski brat Filip po raz kolejny dorwał się do komputera i otworzył artykuł w TP ze zdjęciem...
