cel

18 lutego 2008

W chwilę stało się jasne, czemu powstał ten dziennik, gdy Fi nie ma jeszcze na zewnątrz.

- Jak przez to twoje pisanie dzisiaj się akcja nie skończy, to zobaczysz.

To jest na żywo, po nakryciu mnie z ekranem na kołdrze. Miało być:

- Tylko nie wszczynaj jeszcze alarmu proszę! – krzyknęła po moim wyjściu z łazienki.

No więc jeśłi nie z tym polem do wklepywania tekstu, z kim miałby się biedny ojciec podzielić?

W trójce puszczają kiepską polską muzykę rockową lat 90. Czas nadać drganiom własny rytm.

Podobne posty:

  1. tożsamościowe kuku Mam swojego syna za osobę niepozbawioną humoru. Oprócz miewania humorów, daje on relatywnie często do...
  2. constans Fi każe na siebie czekać. czuję, że będzie miał przewrotny charakterek. ciekawe po kim? kolejna...
tatafi
| noFOTO

Kometarze »

Napisz pierwszy komentarz.

RSS komentarzy. TrackBack URI

Odpowiedz

Oparte na WordPress | Theme by Roy Tanck. Tłumaczenia dokonał Polski Blogger dla Polski support WordPress