misja “ciąża” zakończona powodzeniem

25 lutego 2008

9 miesięcy. z dwóch małych komórek całkiem niemały człowiek. cudowne uczucie spełnienia. chwile bólu restartowane w momencie pojawienia się w ramionach ciepłego ciałka. oto filip wreszcie z nami.

poród podobno trwał 4 h – taki zapis w karcie zdrowia dziecka. bywały momenty krytyczne, których przetrwanie zawdzięczam w dużej mierze dopingowi małża. potem trzy noce w szpitalu, podczas których syn uczył się korzystać z dobrodziejstw natury w postaci moich mlecznych piersi :) . a że uczeń z niego pojętny dziś jesteśmy w domu.

Podobne posty:

  1. *** oczekiwanie, noce przerywane godzinami czuwania, naznaczone wewnętrznym pytaniem: czy to już? w gabinecie u doktora...
mama_fi
| noFOTO

Kometarze »

Napisz pierwszy komentarz.

RSS komentarzy. TrackBack URI

Odpowiedz

Oparte na WordPress | Theme by Roy Tanck. Tłumaczenia dokonał Polski Blogger dla Polski support WordPress