jak ojciec z synem
bywa, że niespodziewanie docierają do uszu moich jakieś dźwięki przedziwne. bywa, że z przejęciem i niemałą ciekawością udaje się w miejsce, gdzie mężczyźni akurat przebywają. zwykle okazuje się, że wszystko to zwykłe ( a może i niezwykłe ) ojca z synem zabawy. ile przy tym radosnego pisku! ile guuu i geeee i innych jeszcze nie do powtórzenia zlepków głosek, ile coraz śmielszego już, gromkiego śmiechu Fi. zresztą nie tylko jego.
cudowne to obrazki, w słowach chyba nie do opisania.
* z rzeczy nowych: Filip przechodzi zapalenie ucha i ząbkowanie. mimo tego, Dzieć tryska niepożytą energią i sobie właściwym humorem. i bardzo muzykalny jest, o!
Podobne posty:
- sen – nowa jakość a ja się publicznie pochwalę: pierwszy raz od ponad 13 miesięcy zasnęłam i obudziłam się...
