3dnióweczka

1 października 2008

Nie pamiętam nazwisk ludzi, z których ust słyszałem, iż niemożliwe jest wyspać się na zapas. Więc jeśli to jest reguła, to dane nam było doświadczyć wyjątku. Młody dostał gorączki – tzw. trzydniówki, którą jakoby przechodzi większość dzieciaków do 2go roku życia. Wirusowe coś, gorączka bez innych objawów zakończona wysypką. Przeszedł modelowo. Na szczęście bez paniki rodziców, pomimo 40,1 C.
Dzień po Fi postanowił odespać – tak jak zwykle śpi przeciętnie 2-3 godziny w ciągu dnia, tak tego odpadł na 6. Noc minęła normalnie, kolejny dzień również.
Po czym znowu noc, gdzie Fi budzi się o 3.30 pełen wigoru, uśmiechu, papy pełnej paplaniny z nogami fruwającymi pomimo kołdry. 2 godziny zabawy, noszenia, zapałki w oczach, noc w d… Niebywałe.
Przypomniały mi się horrory hiperenergetycznego Bruna, który tak właśnie codziennie przygotowywał rodziców do kolejnego dnia, co pozwoliło mi pewne sprawy zrozumieć i uruchomić retrospektywne współczucie.

Podobne posty:

  1. niecodzienne przyspieszenia Dzisiaj znów był dzień, gdy przyszło mi usłyszeć od Justyny – jako echo swoich spostrzeżeń...
  2. skakanek Filip średnio pół godziny dziennie spędza na podskakiwaniu, głównie na łóżku. Z muzyką lub bez,...
  3. parę z kąpieli Junior zdziczał w wodzie.  Nie jest mu dane zbyt często brać kąpiel w luksusie pełnej...
  4. a tata był na urlopie! dzieje się u nas wiele. czas ucieka, terminy gonią. staramy się łapać z dnia jak...
  5. mój syn ma 2 miesiące Dość niezwykłe to było – usłyszeć siebie wypowiadającego te słowa. Jakaś spotęgowana świadomość się włączyła,...
tatafi
| FOTO

Kometarze »

Napisz pierwszy komentarz.

RSS komentarzy. TrackBack URI

Odpowiedz

Oparte na WordPress | Theme by Roy Tanck. Tłumaczenia dokonał Polski Blogger dla Polski support WordPress