pierwsze 3 metry czyli yes we can

20 stycznia 2009

Okazuje się, że trudno jest określić moment, kiedy dziecko zaczyna chodzić. Od pierwszych samodzielnych kroków minęło 15 dni – początkowo bardzo nieśmiało było 2-5, potem 5-10, następnie szło w kilkanaście, w końcu przestałem liczyć, bo młody wprowadzał zwody typu stanę i zawrócę, stanę i skręcę,  stanę i przykucnę etc…

Dzisiaj jednak – jak to się mówi – przeszedł samego siebie pokonując sprawnie odcinek 3 metrów niosąc mamie białą foczkę. Jako że aportowanie to jedna z jego ulubionych zabaw, mały człowieczek instynktownie wyczuwa, że raczkowanie wyznacza spore bariery w prędkości przesyłki. Chyba dlatego chwytany za obie ręce już nie chodzi, lecz biega.

20090120_rafsagan5872_pierwsze3metry

Podobne posty:

  1. Pierwsze świadome śniegi Tak. W końcu po miesiącu, miesiącu? Nie wiem, trochę rachubę czasu straciłem przez katary, zapalenia,...
  2. pierwsze stanie Fi od dawna wykazywał tendencje do usztywniania nóg. Mówią nie stawiać takiego małego brzdaka, przyjdzie...
tatafi
| FOTO

1 komentarz »

  1. brawa dla tego pana na pierwszym planie! :)

    shyshonka — styczeń 22, 2009 @ 6:24 po południu

RSS komentarzy. TrackBack URI

Odpowiedz

Oparte na WordPress | Theme by Roy Tanck. Tłumaczenia dokonał Polski Blogger dla Polski support WordPress