rozmowy przedobiednie

27 stycznia 2009

Filip czekając na obiad ( pora ku temu była właściwa )  zainteresowany na chwilę  Zwierciadłem:

- tataaa..

- co? - odpowiada Rafał nakładając rybę na talerze:

- daaaj..

- obiad?

- tak!

trzeba mi wierzyć na słowo. dowodów nie mam. niestety. Filip mało tego, że w ostatnim tygodniu testuje swoje nogi, równowagę, to dodatkowo zaczął świadomie z nami rozmawiać. stara się chłopak. raczkowanie to przeżytek. wszędzie stara się dojść na własnych nogach ( tylko nogach), no chyba, że akurat ma ochotę na przytulanie. wtedy mama niezastąpiona. albo kiedy niespodziwanie, zapewniam, że ze zmęczenia usypia..

20090127_rafsagan5992_rozmowyprzedobiednie

Podobne posty:

  1. Lokomotywa Mimo że Fi zaliczył już trzeci w swoim życiu dzień dziecka to mam wrażenie, jakby...
  2. dozwolone niedozwolone Filip zdaje się nabierać trochę dystansu do swojego buntu, bowiem stawiany opór w zależności od...
  3. dialogi Odkąd syn zaczął z wyraźną odwagą wyrzucać z siebie słowa, jakie mu się uda wyrzucić,...
  4. stokrotki dziecko mam romantyczne. to, co na obrazkach nie jest zostało zaaranżowane w żaden sposób. filip...
  5. zawiadomienie! w natłoku ostatnich wydarzeń, przemiłych wizyt i spraw innych zapomniano w miejscu tym wspomnieć,...
admin
| FOTO

1 komentarz »

  1. czyli nie dość, że chodzi, to jeszcze gada??!!! czy on planuje profesurę w wieku 12 lat? ;))) zuch chłopak! a ja tacie wierzę :)

    shyshonka — styczeń 28, 2009 @ 2:59 po południu

RSS komentarzy. TrackBack URI

Odpowiedz

Oparte na WordPress | Theme by Roy Tanck. Tłumaczenia dokonał Polski Blogger dla Polski support WordPress