nowy sposób podróżowania
Od momentu kiedy poznał smak wolności – przemieszczając się nieskrępowanie poza domem także na własnych nogach, jest to jego ulubiony sposób podróżowania.

Polubiliśmy też – wszyscy troje – wiązanie na plecach – zwłaszcza, kiedy są to plecy taty :)

Podobne posty:
- rozmowy przedobiednie Filip czekając na obiad ( pora ku temu była właściwa ) zainteresowany na chwilę Zwierciadłem:...
- zawiadomienie! w natłoku ostatnich wydarzeń, przemiłych wizyt i spraw innych zapomniano w miejscu tym wspomnieć, czy...

to dziś takie słonce w kra było? bosz, a ja cały dzień spędziłam w piwnicy na grodzkiej. dzieci trza rodzić z tego wniosek, bo już zapomniałam jak to jest na spacer pójść:(
misia_bela — marzec 12, 2009 @ 5:26 po południu
nowy etap – nowa przestrzeń :)
shyshonka — marzec 13, 2009 @ 3:43 po południu