niuniu puk

5 października 2009

Otóż stało się. Po dość długotrwałej niechęci względem klasycznego, który nie dość że jeździ po podłodze to jeszcze każe kąt ostry w kolanach wyginać, nabyliśmy nowy, ceną powalający, choć – jeśli potraktować go jako inwestycję – średniookresowo opłacalny.  Słusznie, bowiem przypadł do gustu już dnia pierwszego.

Parę razy poszła jedyneczka, z większą lub mniejszą gracją czy wysiłkiem, niemniej zawsze z wielką satysfakcją i entuzjazmem, i charakterystycznym dla młodego ‘Oooo’. Dzisiaj jednak, bez większego wysiłku, z samego rana Fi zaserwował esencjonalne ‘Puk’. Bez pardonu, z radością, z próbą replay’a.

Doczekać się nie możemy aż junior na dobre przesiądzie się do krainy czystości i kultury.

Podobne posty:

  1. rowerzysta Po długim okresie nieużywania roweru, który utrudnia wejście do domu, Fi w końcu wsiadł na...
  2. Nieśpiorek Przychodzi sobie czasami po dość niekrótkiej próbie usypiania. - Nie chcę śpić – mówi i...
  3. odważnik hasan elvis czyli preludium do chodzenia Na początku było miarowe uderzanie nogami, które w powietrze unosiły niemalże całe ciało. Ze 2...
tatafi
| noFOTO

1 komentarz »

  1. 3mam kciuk!

    shyshonka — październik 10, 2009 @ 9:44 po południu

RSS komentarzy. TrackBack URI

Odpowiedz

Oparte na WordPress | Theme by Roy Tanck. Tłumaczenia dokonał Polski Blogger dla Polski support WordPress