puchak

6 października 2009

O czym jeszcze będzie później, mały Fil miewa swoje korby. Jedne długotrwałe, inne chwilowe. Jedną z tych chwilowych było pociągnięcie mamy za rękę (od prawie dwóch tygodni młody chwyta kurczowo za dłoń,  mówi czystą polszczyzną ‘chodź’ spoglądając rozumnie prosząco w oczy), zaciągnięcie jej do sypialni (‘tam’), wskazanie na śpiworek, w którym od pewnego czasu zasypia i sugestywne wycedzenie ‘puchak’ oraz pokazanie rączką na siebie samego.

Młody zasugerował, że chce by go odziano w śpiworek. A że na śpiworku był pseudoPuchatek, stąd śpiworek nazywa się puchak. Co z tego, że było zaledwie popołudnie. Do wieczora sytuacja powtórzyła się 4 razy – Filip postanowił mało zgrabnie przemieszać się w czymś, co mogłoby być workiem na ziemniaki. Nieważne, że w domu ciepło, a on – nocny rozkopywacz – płynął potem. Worek na nóżki musi być i już. Co niemiara śmiechu było, gdy w nowym wdzianku przechadzał się po pokojach.

Puchak

Puchak

Podobne posty:

  1. pierwsze silniejsze uv ...
  2. trąbka pompka W sobotę udało się uruchomić Fipojazd. Pogoda dopisała, odpowiednio niska temperatura zapewniła wybicie wszelakich zarazków...
tatafi
| FOTO

Komentarze (2) »

  1. :))

    bogna — październik 8, 2009 @ 12:42 po południu

  2. po prostu wie czego chce i nie odpuści ;)))

    shyshonka — październik 10, 2009 @ 9:42 po południu

RSS komentarzy. TrackBack URI

Odpowiedz

Oparte na WordPress | Theme by Roy Tanck. Tłumaczenia dokonał Polski Blogger dla Polski support WordPress