f-antazje
Zaczęło sie! Język się rozwiązał zupełnie, tak, że każdy dzień przegadany od rana do wieczora. Non stop. Jak nie mówi, to śpiewa.
bez zdjęć. zbiór tesktów i sytuacji, które wprawiają mnie w zachwyt nad poczuciem humoru mojego syna. są też takie śmieszne tylko, kiedy ma się dostęp do szerszego kontekstu. mnie rozbraja. miner. w tym miejscu wypadałoby dodać fotkę (będzie innym razem) z miną “babci Jadzi”, którą Filip jest w stanie odtworzyć na każde zawołanie.
1. O Puchaku pisał mąż.
2. mamo ciemno! – pyk, pyk! (kiedy ciemno na ulicy, a ciemno teraz dość wcześnie) odpowiadam:
- Tak Filip, ciemno, wieczór już.
- Pyk, Pyk!
- Filip latarnie dają światło, są włączone, widzisz?
- Daj!Daj!
3.(Podczas zakładania rajstop w jeże )
- Fi, co jest na rajstopkach?
- Żydek! (szybko, bez zająknięcia)
- Yhy, to jeŻyk Filipku, jeżyk.
- Żydek!
4. (Kąpiel, wieczorową porą, w wannie)
- Filip czas do łóżka, kąpiel skończona, wychodź proszę!
- Nie!
- Filipie, Calineczka czeka (czytanie przed spaniem obowiązkowe!)
- Nie!
- Zostajesz tu? Będziesz tu spał? (nierozważnie podsuwam)
- Taak!
- W wodzie?
- Tu! (wskazuje na krokodyla na dnie wanny i nabiera wodę w dłonie udając, że wypija)
wypija całą wodę z wanny. ja umieram ze śmiechu, przypominając o czekającej w łóżku Calineczce.Daje się przekonać. Przed zaśnięciem opowiada: “Całą wodę napić”.
Podobne posty:
- parę z kąpieli Junior zdziczał w wodzie. Nie jest mu dane zbyt często brać kąpiel w luksusie pełnej...
- cel W chwilę stało się jasne, czemu powstał ten dziennik, gdy Fi nie ma jeszcze na...

Żydek mnie zabił :))))
shyshonka — październik 23, 2009 @ 8:55 po południu