maszyna na dzień dobry

30 listopada 2009

W końcu blog ten zaczyna pełnić swoje statutowe funkcje, czyli notatnika wycieczek werbalnych małego Fi, który ćwicząc mowę coraz częściej wprawia nas w osłupienie.

Dzisiaj rano, chwilę po obudzeniu, gdy już wpakował się do naszego wyra, bez dzień dobry, bez ić ić czy tata wstawać koleżka x razy z rzędu zadał pytanie:

Co to jest maszyna?

Ciekawy problem na początek dnia. Dzień wcześniej Justyna pokazywała w książeczce maszynę do szycia, co w ogóle nie zatrzymało jego uwagi.

Uruchomiwszy pół mózgu z półotwartym okiem rzuciłem mu na szybko skleconą definicję, której nie pamiętam, jednak na tyle sprawnie, że parę godzin później Pepe pokazując na odkurzacz mówił maszyna.

Podobne posty:

  1. różnomiejscowice Wczesny poranek. Czworo dorosłych oczu zamknięte. Tylko małe oczka świdrują kosze na zabawki, by wygrzebać...
  2. drzemki Jako że od pewnego czasu większość dnia codziennego spędzamy razem z Fi, cieszy mnie niezmiernie,...
  3. tuptuś czyli dzień bez snu Stało się. Oddaliśmy dziecko w zupełnie obce ręce. W nawale pracy i innych edukacyjnych obowiązków...
  4. cała jestem czekaniem tak w największym skrócie można wyrazić to, co się dzieje. bo właśnie nie dzieje się...
  5. usg #1 Pamiętam niejedną sytuację, gdy ktoś pokazywał mi zdjęcie usg tego, co ma nadejść, gdzie z...
tatafi
| noFOTO

Kometarze »

Napisz pierwszy komentarz.

RSS komentarzy. TrackBack URI

Odpowiedz

Oparte na WordPress | Theme by Roy Tanck. Tłumaczenia dokonał Polski Blogger dla Polski support WordPress