maltretuch

26 lutego 2010

Nie wiadomo, czy to dlatego, że mamy na koncie parę miesięcy kiszenia w domu, czy dlatego, że bunt w pełni, czy z powodu napiętrzania emocji rozmaitych, czy akumulacji energii, czy może specyficznej formy okazywania uczuć. Przyczyny spekulowane, objawy nieźle rozpoznane, znane, choć niekoniecznie lubiane.

Po mnie akurat to dość spływa, jednak z żalem czasem przychodzi mi patrzeć na Justynę, na której uwiesza się Fi czy to obejmując z całych sił, czy robiąc jej kołtuna, jeżdząc ręką po plecach etc… Po mnie spływa, bo mnie mało dotyczy. Co prawda grzebie mi po plecach szukając pieprzyków, zdarzy się, że chlaśnie mnie w twarz ręką, jednak są to akcje albo mało dolegliwe, albo sporadyczne.

Radość czuję, gdy widzę zasoby energetyczne tego dziecka i jak nakręcone być potrafi i z sentymentem pewnym na to patrzę, by nie powiedzieć, że z zazdrością.

Podobne posty:

  1. pewnej drogi początki od sierpnia minęło trochę czasu. po drodze spotkałam nie mało przeszkód. ale udało się,...
tatafi
| FOTO

Kometarze »

Napisz pierwszy komentarz.

RSS komentarzy. TrackBack URI

Odpowiedz

Oparte na WordPress | Theme by Roy Tanck. Tłumaczenia dokonał Polski Blogger dla Polski support WordPress