MNKII
Nie wiem czy można już mówić o tradycji, niemniej już drugi rok z kolei z okazji Miesiąca Fotografii wybraliśmy się z Fi do Muzeum Narodowego. Tym razem kameralnie, we dwójkę. Wyszło na to, że ja wybrałem się tam zobaczyć jakieś angielskie foty, a Fi poszedł na instalację w postaci trzech gaśnic stojących w kącie.
Podobne posty:
- udórz Wspaniały, choć totalnie młodzieńca drenujący, dzień u Gosi i Michała w Udorzu. Dnia poprzedniego nie...
- do przedszkola Poszedł. Może niespecjalnie do przedszkola i niekoniecznie poszedł, bo mama zaniosła na grzbiecie do klubu...

Może Fi jest lepiej poinformowany, na co warto zwracać uwagę ;)
shyshonka — maj 20, 2010 @ 8:59 po południu
ze niby taka awangarda? ostatnio duzo sie strazakiem lego bawi, moze stad zboczenie. co stwarza szanse, ze odpipka sie od pociagow…
tatafi — maj 20, 2010 @ 9:06 po południu