z dziadkami w Tyńcu

9 czerwca 2010

Z okazji wizyty dziadków z Gdańska, korzystnej pogody i resztki wolnego czasu, w niedzielę wybraliśmy się do Tyńca. Wisła płynęła szeroko, Filip biegał szybko, powietrze było rozgrzane a lody zimne.

Podobne posty:

  1. Sam na wakacje pociągiem No i pojechał. Nie mógł się doczekać. Z dziadkami, pociągiem, na który już ‘choruje’ od...
  2. ćwiczenia z siedzenia Pod nieobecność taty Fi postanowił potestować fotelik. Na niewiele się to zdało, bowiem droga do...
  3. Listopad u dziadków Wygląda na to, że trzy z pięciu weekendów listopadowych Pepe spędzi w ekskluzywnym gronie dziadków....
  4. Po burzy czas się dłuży Od kiedy pojawiła się szansa na burzę, niezwykle zaczęło mi zależeć, by móc pokazać ją...
tatafi
| FOTO

1 komentarz »

  1. czyli wszystko było dokładnie takie jak miało być :)

    shyshonka — czerwiec 11, 2010 @ 8:40 po południu

RSS komentarzy. TrackBack URI

Odpowiedz

Oparte na WordPress | Theme by Roy Tanck. Tłumaczenia dokonał Polski Blogger dla Polski support WordPress