Północnomorsko
Niewiarygodne, że przez 2 tygodnie w Trójmieście był ponad 30. stopniowy upał. Na plaży więcej ludzi niż piasku, rwetes i szał jak za lat dziecinnych, gdy się prawie przy samej plaży mieszkało. Filipa też wciągnęło – po paru zanurzeniach okazało się, że nie bardzo mu w smak wychodzenie na brzeg. Gdy już był na brzegu, to ciągnął do wody albo nie chciał się ubierać i biegał nago uciekając i krzycząc ile tchu w piersiach.
Niestety tata urlopował połowicznie wyciągnowszy z bagażnika monitor. Niemniej spotkania, spacery, obiadki, przejażdżki, etc skanikulizowały czas na tyle, by można było mówić o wakacjach.
Brak podobnych postów.

i ani ani zdjęcia na dowód tego, że ciepło było i plażowaliśmy..
mama_fi — sierpień 14, 2010 @ 11:02 przed południem
za to wszystkie przemawiają za kanikułami :)
shyshonka — sierpień 15, 2010 @ 9:50 po południu