przękuję
Filip w domu z wakacji powrócił starszy. Dosłownie i subiektywnie. Znowu mikroskok ontogenetyczny. Ze wszystkimi zaletami i wadami.
Biegając po domu przystanął przy mnie, napiął się, wypuścił gaz, szelmowsko spojrzał w oczy i zamilknął.
- Co się mówi? - pytam
- Przę.. kuję! – odpowiedział.
Podobne posty:
- kaczmorowski brat Filip po raz kolejny dorwał się do komputera i otworzył artykuł w TP ze zdjęciem...
- straż nocna Okazuje się, że Filip gustuje w nocnych ekscesach. Po zaledwie dwóch godzinach snu, Pepe obudził...
- Nowe rysy Dzisiaj przy czyszczeniu kart okazało się, że na zdjęciach rozmaitych ukazały się rysy twarzy, które...
- Kolejne baranki Jak niedawno to było, gdy z małym Fi po raz pierwszy byliśmy na seansie pod...
