Mówiłem a mówiłem

15 sierpnia 2010

- Napij się Filipku.
- Nie, bo się obleję.
- Proszę napij się, mało dzisiaj piłeś.

Po czym  wziął butelkę i się napił. Oblewając się obficie. Na tyle, że koszulkę trzeba było zdjąć.

- Mówiłem a mówiłem. Mówiłem! - skamlał poszkodowany.

Więc koszulka została zdjęta, a że wieczory sierpniowe już chłodnawe nieco, to mama poświęciła swój podkoszulek, by Fi się nie wychłodził. Choć szczerze wątpię, czy to w ogóle możliwe, zważywszy na ilość i intensywność ruchów wykonywanych przez niego.

Podobne posty:

  1. wyspiański Wiosna weszła z impetem, zatem place zabaw przeżywają swój renesans....
  2. drzemki Jako że od pewnego czasu większość dnia codziennego spędzamy razem z Fi, cieszy mnie niezmiernie,...
  3. Kolejne baranki Jak niedawno to było, gdy z małym Fi po raz pierwszy byliśmy na seansie pod...
  4. sleep’n'go Filip przeszedł samego siebie. Znowu. Jednak o tym za moment. Ważniejsze na chwilę obecną zdają...
  5. zabkowanie Czekając na rybkę we Fromborku doszedł mych uszu pisk rodzicielki aka babci o treści: On...
tatafi
| FOTO

Kometarze »

Napisz pierwszy komentarz.

RSS komentarzy. TrackBack URI

Odpowiedz

Oparte na WordPress | Theme by Roy Tanck. Tłumaczenia dokonał Polski Blogger dla Polski support WordPress