różnomiejscowice
Wczesny poranek. Czworo dorosłych oczu zamknięte. Tylko małe oczka świdrują kosze na zabawki, by wygrzebać z nich motor i zacząć jeździć po ojcu, który z niechęcią budzi się ze snu.
- Skąd jedzie ten motor – pyta.
- Z motorowic – odpowiada Filip
Dzień później, lekko późniejszym, niedzielnym porankiem, już w trakcie układania puzzli, młody wygrzebuje spod łóżka samochód i opowiada.
- Patrz tatuśku jaki zielony pojazd. I Amelia wsiada, i Magda, i jedzie, jedzie, bzium. Chcesz wsiadać tatuśku?
- Nie wiem, zależy dokąd jedzie ten samochód. Dokąd jedzie Filipku?
- Do lodowic.
Dzień wcześniej na placu zabaw cała czwórka szła na lody, których nie było, bo budka okazała się być zamknięta.
Brak podobnych postów.
