rowerzysta
Po długim okresie nieużywania roweru, który utrudnia wejście do domu, Fi w końcu wsiadł na niego i ku naszemu zdziwieniu z silną determinacją zaczął się nim poruszać zupełnie samodzielnie. Pedałując. Początkowo niesprawnie i z wysiłkiem, już po godzinie dawał radę sprawnie poruszać się naprzód dodatkowo adekwatnie ruszając kierownicą. Brawo!
Podobne posty:
- Cisza tam! Niezbyt późna drzemka zwiększa prawdopodobieństwo dobrego humoru Filipa, co z kolei podnosi szanse na dobrostan...
- nebulizacje Dość osobliwie się rozpoczęła ta jesień, a z nią socjalizacja przedszkolna. Filip został wyałtowany na...
- na barykady! [Audio clip: view full post to listen] Koniec najdłuższej, bo aż czterodniowej rozłąki z rodzicami...
- niuniu puk Otóż stało się. Po dość długotrwałej niechęci względem klasycznego, który nie dość że jeździ po...
