przedszkolne rozgrywki

6 września 2010

Pierworodny wystartował. Znalazł się obok dwadzieściorga innych maluchów najprawdziwszym Przedszkolakiem. Sam jada drugie śniadania (pierwsze pochłania przed wyjściem w domu przy pomocy rąk mamy/taty), doskonale radzi sobie z obiadem dwudaniowym, również samodzielnie, często z dokładką(!).  Zabawy są wspólne i w grupach. Pytam Filipa w piątkowe popołudnie o takie zabawy:

-Bawiłem się z Bruno i Mikołajem.

- W co się bawiłeś?

- Konkurs taki wymyśliłem, na kopanie pufy!

- Konkurs, tak?

- Kto głośniej będzie kopał w pufę ..

- I kto wygrał?

- Ja wygrałem!

- A kto kopał?

- Ja przecież..

Nic dodać, nic ująć. Przedszkole dla nas objawia się większą ilością czasu i zintensyfikowanego buntu Dziecka.

Podobne posty:

  1. miałem rakietę! Przychodzę – jak co dzień – po Filipa do przedszkola, otwieram drzwi do sali, widzę...
  2. koparka i katar Z racji tego, że młodzieniec uwielbia wszelakie nietypowe pojazdy typu tramwaje, dźwigi, traktory czy koparki,...
mama_fi
| noFOTO

1 komentarz »

  1. U naszego Kacpra ostatnio w przedszkolu odnotowaliśmy pierwszą “czarną kropkę” – taki przedszkolny mandat za złe zachowanie. Okazało się, że wraz z dwoma kolegami zamiast czekać z resztą grupy na opiekunkę, sami pobiegli do szatni, żeby zacząć się przebierać ;)
    W zeszłym roku taką standardową karą było odesłanie do grupy “maluszków” ;>

    krzychu — wrzesień 22, 2010 @ 1:40 po południu

RSS komentarzy. TrackBack URI

Odpowiedz

Oparte na WordPress | Theme by Roy Tanck. Tłumaczenia dokonał Polski Blogger dla Polski support WordPress