pozakupowe wnioski
Podjeżdzamy pod blok z zakupami. Mamy wysiadać, gdy Filip robi zdecydowany ruch ręką i mówi:
- Dwa wnioski – wyciąga palec w kierunku ojca i kontynuuje.
- Pierwszy, do Ciebie Rafał. Zapomniałeś kupić sprężyny. (Rafał faktycznie obiecał, że w sklepie rozejrzy się za cięciwą do łuku samoróbki z leszczyny)
- A do Ciebie, Mamo, że nie kupiłaś kleju do miecza. (drewniany miecz został uszczerbiony, mama obiecała, że kupi klej)
Trochę nas zatkało, że dziecko rozliczyło nas w trybie niemalże natychmiastowym z poczynionych obietnic. Na obronę mogę jednak wspomnieć, iż za sznurkiem w kaufie się rozglądałem, bez rezultatu, a o kleju Filip miał mamie przypomnieć gdy wejdą do sklepu. Zapomniał :)
Podobne posty:
- stary Poranek. Głęboki poranek rzekłbym, bo słowa dziecka ledwo docierają moich uszu, dla których niecałe godziny...
- pytania do sprzątania Dzieciom łatwo przychodzi zadawanie trudnych pytań. Dzisiaj w przerwie między odkurzaniem przedpokoju a sypialni Filip...
- filip = pomarańczowy Rozmowa mamy z Filipem przed zaśnięciem: - Jakiego koloru jest mama? - Żółtego. - A...
- pingwin na klawiaturze - Dlaczego, dlaczego!? – krzyczę wkurzony, gdy strona we Flashu nie działa jak powinna. -...
