miałem rakietę!

26 października 2011

Przychodzę – jak co dzień – po Filipa do przedszkola, otwieram drzwi do sali, widzę uśmiech dziecka zbliżający się do mnie i nagłe zatrzymanie się przede mną, i w tyyył zwrot. Filip roztargniony jak zwykle, czegoś zapomniał. Zaczyna krążyć po sali jak mucha pod sufitem bełkocząc:

- Miałem rakietę! miałem rakietę! miałem rakietę!

Pani Marysia rozgląda się, znajduje kartkę złożoną w samolot, na którego boku narysowana jest rakieta. Pyta Filipa, czy to ta.

- Nieee, to jest Wiktora. Ja miałem rakietę.

- Może jest w Twojej teczce?

- Nieee. Miałem rakietę. Na samochodzie miałem rakietę - mówi siadając przy stoliku i ręką podpierając brodę.

- Na samochodzie miałeś rakietę?

- Tak. Miałem narysować rakietę na samochodzie – odparowuje dziarsko wsadzając rękę w kubek z kredkami.

 

Podobne posty:

  1. bekopiwko w samochodzie Jedziemy do parku z dziadkami. Filipowi się odbija, co okazuje się wyjątkowo dobrym pretekstem do...
tatafi

Kometarze »

Napisz pierwszy komentarz.

RSS komentarzy. TrackBack URI

Odpowiedz

Oparte na WordPress | Theme by Roy Tanck. Tłumaczenia dokonał Polski Blogger dla Polski support WordPress