stary

27 października 2011

Poranek. Głęboki poranek rzekłbym, bo słowa dziecka ledwo docierają moich uszu, dla których niecałe godziny snu to czas zdecydowanie krótki, by się zregenerować. Wpadają półsłówka młodego, który konwersuje z Justyną przepychając się w naszym łóżku. Nagle słyszę coś do mnie. Z pierwszego tonu można wyczuć, że będzie grubo. Cytuję dosłownie:

- Rafaaał. A czy ja – w skrócie – mógłbym do Ciebie mówić stary? Nie Rafał, nie tatuś, tylko stary?

Pobudka była natychmiastowa.

- Tylko gdy ja do Ciebie będę mówił stary. Ok?

- Ok.

20110930_rafsagan094959.jpg

Zdjęcie pokazuje Filipa spożywającego nasze codzienne śniadanie (kasza jaglana z jabłkiem, cynamonem i miodem) w nietypowej konfiguracji, czyli w namiocie.

Podobne posty:

  1. pozakupowe wnioski Podjeżdzamy pod blok z zakupami. Mamy wysiadać, gdy Filip robi zdecydowany ruch ręką i mówi:...
  2. starowizny cd. Po ostatnich historiach związanych z przymiotnikiem stary/stara, stałem się dość przezorny w kwestiach edukacyjnych. Doświadczając...
  3. różnomiejscowice Wczesny poranek. Czworo dorosłych oczu zamknięte. Tylko małe oczka świdrują kosze na zabawki, by wygrzebać...
  4. niecodzienne przyspieszenia Dzisiaj znów był dzień, gdy przyszło mi usłyszeć od Justyny – jako echo swoich spostrzeżeń...
tatafi

Kometarze »

Napisz pierwszy komentarz.

RSS komentarzy. TrackBack URI

Odpowiedz

Oparte na WordPress | Theme by Roy Tanck. Tłumaczenia dokonał Polski Blogger dla Polski support WordPress