Waleń ze Stachem
Jako że w przedszkolu miłe panie co chwila organizują jakieś atrakcje, to nie mogło zabraknąć i konkursu fotograficznego. Niestety, mimo wstępnych ustawek nie udało nam się odwiedzić znajomych z parą kotów syjamskich, które – jak to syjamskie – mają dużo cierpliwości do podejść dziecka, nawet z aparatem. Jednak by Filip mógł coś zgłosić na konkurs, przejrzałem swój telefon w poszukiwaniu kwiatków. No i znalazłem. Fota z czerwca. Krecia perspektywa. Waleń ze Stachem (żeby upodmiotowić osobę ludzką zrezygnowałem z przyimka ‘na’ na korzyść ‘z’. Serdeczne dzięki dla modela w imieniu swoim i Filipa :)
Podobne posty:
- ja chcę robić zdjęcia! Słyszę to codziennie, w bardzo konkretnym miejscu, które mijamy na drodze do przedszkola, a które...
- inauguracja balkonowo-hamakowa Bezsprzecznie rozpoczęty sezon. Ten balkonowy. I ten ospowy. Ostatnio Filip zabiera mi telefon i używa...
- przedszkolne rozgrywki Pierworodny wystartował. Znalazł się obok dwadzieściorga innych maluchów najprawdziwszym Przedszkolakiem. Sam jada drugie śniadania (pierwsze...

arcyciekawa wystawa: kotek krzysia m. deko diabliczny; bajera można pomylić z samą zuzią m.; a waleń jak żywy;) brawo dla młodego!
misiabela — listopad 14, 2011 @ 11:11 po południu
zdjęcie Fi bardzo na czasie. możecie puszczać go już do jakiegoś magazynu trendowego :) waleń rulez!
shyshonka — listopad 23, 2011 @ 8:31 przed południem