nocne zawody
Filip przypełzł do dziadków, by dokimać do rana. Obudził się w środku nocy płacząc rzewnie, by po chwili pożalić się dość rozczulająco:
“Śniło mi się, że miałem zostać pilotem, a zostałem rowerzystą”
Ende.
Podobne posty:
- gramaty(cz)ka “jeszcze mogę zostać bohaterem” śpiewają pieśniarki z ballad i romansów. teksty znam na pamięć, słucham...
- Nocne smarki Filip pobił rekord w zasypianiu i długości snu. Co prawda gdy był zupełnie mały i...
- niuniu puk Otóż stało się. Po dość długotrwałej niechęci względem klasycznego, który nie dość że jeździ po...

dobrze, że to tylko sen
shyshonka — luty 21, 2012 @ 2:28 po południu
czyli zaczynacie piekny zupelnie czas. cudo!
lucie — luty 21, 2012 @ 7:36 po południu