4 kwietnia 2012
Filip – narwaniec, który swoje uczucia wyraża bardzo spontanicznie oraz intensywnie i Hania – pokorna istotka, leżąca w coraz większym zachwycie nad rzeczywistością stanowią razem widok dość niezwykły. Zwłaszcza, gdy zachodzi między nimi interakcja – póki co jednokierunkowa, czyli Filip wyżywa się gadając farmazony do młodej lub obdarzając ją zdecydowanie zbyt dużą dawką swojej czułości.
This SlideShowPro photo gallery requires the Flash Player plugin and a web browser with JavaScript enabled.
tatafi
27 marca 2012
Jedno chore, wyjątkowo z gorączką, obolałe i nieustannie zbuntowane (faza ‘obraziłem się’). Drugie dużo śpiące, szybko tyjące, smoczoskrzeczące i pachnące.

tatafi
20 marca 2012
Z dwójką dzieci i babcią.
Długi, dość sentymentalny i naprawdę wiosenny. Hanka zupełnie naturalnie stała się członkiem rodziny, szok drugiego dziecka jest nieporównywalnie mniejszy niż szok pierwszego.
This SlideShowPro photo gallery requires the Flash Player plugin and a web browser with JavaScript enabled.
tatafi
15 marca 2012
Zapłakany syn zjawia się bladym świtem w naszej sypialni. Dość przytomna, mimo godziny nieludzkiej (córkę karmiłam właśnie) pytam, co się dzieje. W odpowiedzi pada potok mocno niewyraźnych słów przerywanych łkaniem. Otulam wolnym ramieniem, pytam raz jeszcze:
- Spokojnie, to tylko sen, co Ci się przyśniło?
w odpowiedzi, znów łkanie, słowa bardziej wyraźne:
- Bo ja się zakochałem w tej dziewczynce,
zakochałem się, i ona we mnie,
ale to był tylko sen,
i teraz jej nie ma!
Pocieszyłam, że kiedyś napewno ją jeszcze spotka.
Zasnął w naszym zbyt wąskim ostatnio łóżku.
mama_fi
13 marca 2012
Filip zadziwiająco dobrze przyjął nowego lokatora. Rzecz można, że zadziwiająco dobrze. Choć czasem można zauważyć deficyty subtelności w kontakcie, to na pewno nie można dostrzec braku baczenia na młodszą siostrę.
Standardem są próby rozmowy z siostrzyczką, głaskanie, a nawet pouczanie. Choć można zaobserwować deficyty w subtelności kontaktu, to cieszy, że kontakt jest, na dodatek bardzo chętnie podejmowany.

tatafi
5 marca 2012
aby sceny takie, jak poniższa nie pojawiały się zbyt często. na szczęście brak tu zdjęcia tatusia, który w analogicznym stanie znajduje się zaledwie parę godzin później. jednak 2-3 godziny dziennie w samochodzie po mieście w korkach to lekka przesada.

tatafi
5 marca 2012
Znowu się o kaczkę przy badaniu wzroku rozbiło. Tym razem nie było prośby o odczytanie domu, ale kaczka okazała się niemałą pokusą dla pani doktor. Pierwsza, większa kaczka ogarniana lewym okiem w 100% OK – kaczka. Jednak druga, mniejsza kaczka, odczytywana prawym okiem, okazała się aktem dominacji analizy nad syntezą. Filip zapytany – a tu co widzisz? odpowiedział bez namysłu:
- Pisklątko.
tatafi
21 lutego 2012
Filip przypełzł do dziadków, by dokimać do rana. Obudził się w środku nocy płacząc rzewnie, by po chwili pożalić się dość rozczulająco:
“Śniło mi się, że miałem zostać pilotem, a zostałem rowerzystą”
Ende.
tatafi